środa, 27 czerwca 2012

Na chuj to mięso ja się pytam?!

Wylot dopiero jutro, ale już dziś myślałem, że wymorduję całą rodzinę tylko po to, żeby nie brać tego cholernego mięsa. 4 KILOGRAMY! Jadę na dwa miesiące do Anglii i muszę zapakować się w 10 kilogramowy bagaż, ale muszę zmieścić te 4 kilogramy pieprzonego mięsa, które i tak mi już za chuja nie będzie smakować. Niech się wypchają tym polskim mięsem.... Mógłbym zabrać swojego laptopa, książkę, dwie pary butów, cokolwiek, ale nie kurwa mać mięso!

Wdech...wydech...
Najbardziej boli, że jutro nie obejrzę półfinału Włochy - Niemcy. Nie obejrzę go z kolegami, z którymi tak świetnie się te mistrzostwa przeżywało. To wzajemne hejtowanie, wyzywanie, ale też i wspieranie. No i nasz zakład pod kościołem o czteropak. Jak Hiszpania wygra, to wygrałem czteropak, jak nie... no to jestem jedno piwo do tyłu. Choć szczerze mówiąc... chyba Niemcy wygrają, bo mają naprawdę dobry i młody skład. Spokojnie mogli wystawić całą ławkę rezerwowych podczas meczów grupowych, a i tak by wyszli z grupy.

W sumie w dupie mam to, czy to ktoś będzie czytał, czy nie. Seba podsunął mi ten pomysł, a i to może być fajna pamiątka. Pozamieszczam parę zdjęć i może wyjść całkiem fajnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz