wtorek, 3 lipca 2012

A dzis nauczymy sie... wchodzic po drabinie!

Tak! Jaram sie jak znicz olimpijski, ze zobaczylem znicz olimpijski. Zwykle badziewie, ale wymiar symboliczny ogromny. Widzialem przez moze... 3-4 sekundy i koles juz mi z widoku spieprzyl. Ale bylo tam sporo innych atrakcji. Ludzie robili sobie zdjecia z 25-krotnym maratonczykiem - Nevile Maggx. A ja sobie z nim szczelilem sweet focie. Troche sie zdziwil i zapytal skad jestem, ja ze z Polski, a on "Dzien dobry" no to mu odpowiedzialem tym samym. Mile.

Rano bylem w Skills Co zarejestrowac sie z papierami itd. Potem mialem spotkanie w Barker Rossie. Szkolenie z zakresu bezpieczenstwa. Wszystko na kompie. Teraz juz wiem jak wchodzic po drabinie i schodzic po schodach, jak podnosic cos ciezkiego. Nie zartuje. Tego tam naprawde uczyli. I jeszcze potem testy z tego. Tak dlugo robiles testy od nowa az dobrze zrobiles wszystko. Wiedzieliscie kurna, ze wchodzac po drabinie musicie miec trzy punkty styku zawsze?! He?! Anglicy maja pierdolca na punkcie bezpieczenstwa. Potem rozmowa z Polka po ... angielsku. Ile tu jestem, co chce robic itd. Nawet dobrze mi poszla rozmowa. Teraz czekam az sie odezwa, bo tu z dnia na dzien mozna isc do roboty. Teraz foty:

No to jest ten maratonczyk - Neville Maggx


Taki telebim stoi w centrum. Kamera pokazuje gdzie jest znicz wlasnie

Takie bilety na rekach byly na wczorajsza bibe. Dostalismy za darmo od jakiegos Anglika



Nadal nie moge sie przestawic na lewostronny ruch

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz