wtorek, 10 lipca 2012

Z BarkerRossem jak z kobieta...

Niezdecydowani, nie wiedza czy jest czy nie, a moze tak, a moze nie... juz sami nie wiedza. I ja tym bardziej.

Dzwonia do mnie te jelopy o 15 wczoraj i pytaja sie czy moge isc dzisiaj na nocke - no kurna, oczywisce! Jeszcze praca lajtowa - pakowanie pudelek itd. I placa za to 6 funtow na godzine. Ja juz uradowany, mysle tutaj jak odpoczac, bo o 6 wstalem, a o 6 na drugi dzien z roboty bym dopiero wychodzil.

Wtem drugi telefon - oho, to nie wrozy nic dobrego. Jednak nie ide dzis do roboty. Jutro o 14 mam byc pod telefonem, to juz bedzie cos pewnego. Mam nadzieje, ze to pudelkowanie w Polar Boxie jest aktualne... bo nie trzeba miec tam safety bootow (buty z twardym czubkiem) i kamizelki odblaskowej. Zobaczymy, ja sie ciesze, ze ktos sie przejal tym, ze mnie zrobiono w chuja i ktos chce to naprawic.

Czekam na godzine 13 i 14. Dowiem sie czy dostalem sie na UMK, dowiem sie czy jest robota. Takze to sa godziny dowiadywania. Siedzenia na laptopie z telefonem na boczku.

Btw. wczoraj duza paczke Skittelsow (170g) dorwalem za 70 pensów w Tesco. Mala paczka (50 gr) w Polsce kosztuje 1,80-2,50 zl. Takze jeszcze tam zajade. Pringlesy sa za funta w jednym w sklepie w miescie. Juz mam pare sklepow obczajonych gdzie okazje sa. Uwielbiam kanapki z majonezem, pomidorem i ogorkiem z Gregsa. Zajebiste sa, tylko o 10 juz nie mozna dorwac w piekarni przy rynku i trzeba isc do Highcrossa, czyli kawalek dalej. Highcross to takie wielkie centrum handlowe. Wieksze od Focusa. Swojego zdjecia stamtad nie mam, ale tu macie link:
http://www.sir-robert-mcalpine.com/files/picturegallery/5946/Highcross14_TRIMEDIA___MAX.jpg
Naprawde wielki bydlak i dosyc latwo tam sie zgubic, dlatego wchodze i wychodze zawsze tym samym wyjsciem, zeby mnie nie wywalilo w kosmos potem.

Wlaczylem opcje komentarzy dla gosci, takze mozecie trollowac pod cudzym nickiem itd. Powodzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz